sobota, 18 listopada 2017

Zakładka? i co więcej :-)

Witam
Dzisiaj przychodzę do Was aby pokazać, jak wzór frywolitkowy może ewoluować i być zaadaptowany do co najmniej kilku funkcjonalności :-) Jakiś czas temu zafascynowałam się pracą pokazaną przez Emilie, a był to naszyjnik. Jak się wczytałam, a raczej większości domyśliłam, bo blog jest po francusku, a ja to nie bardzo, to się okazało, że oryginalny wzór jest stworzony przez Jane Eborall, właśnie na zakładkę, a Emilii go zmodyfikowała na naszyjnik, a ja jeszcze lekko zmieniłam liczbę słupków i zrobiłam choker, a potem jeszcze bransoletkę. Wzór tak bardzo mi się spodobał, że zrobiłam dwa komplety. Jeden jest mój i nikomu go nie oddam, a drugi wcisnęłam Sandrze, z którą umówiłam się na wymiankę. Sandrze bardzo spodobał się poprzedni wzór chokera LINK i umówiłyśmy się że zrobię i dla niej, ale ponieważ tamtego robiłam już trzy komplety, to postawiłam warunek, że ten ma być inny. Sandra się zgodziła, więc zrobiłam, najpierw dla siebie, żeby przetestować, a zresztą mój poprzedni już nóg dostał i zabrał mi Syn - dla koleżanki, a potem drugi. Sandra zadowolona, mnie się podoba, więc chyba czas pokazać :-) na początek w wersji książkowej, też całkiem nieźle





w zasadzie odczepić zapięcia i można czytać :-)
A tutaj trochę inaczej:






A i jeszcze zdjęcie na moim Modelu :-)


Od Sandry dostałam śliczne kolczyki zrobione z rivoli oplecionych malusieńkimi koralikami:





Piękna, misterna robota, a kolczyki są zaskakująco lekkie. Oglądnęłam, z trudem powstrzymałam się od rozebrania na czynniki pierwsze, ale zostawiłam w jednym kawałku i mogę nosić. Sandro bardzo dziękuję za śliczny prezent :-)

A na koniec jeszcze jedna kwestia, a mianowicie, że korzyść z tego pięknego wzoru i wymianki i chokera jest taka, że jest w nim dużo "split ringów" więc nadaje się na naszą 3 lekcję w cyklu "kocham frywolitkę" gdzie właśnie ćwiczymy ten element techniczny, więc z przyjemnością go/je tam dorzucam:


Na dzisiaj kończę, wybieram się na warsztaty z zupełnie innej techniki, ale o tym opowiem, jak mi coś wyjdzie, a mam nadzieję, że tak :-) Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających, dziękuję bardzo za wszystkie miłe słowa pod etui na cd - bardzo, bardzo dziękuję
a teraz mówię już do zobaczenia

Justyna

P.S.
Zgodnie z sugestią Muskaan pogłębiłam temat autora i pierwowzór wydaje się być stworzony przez Jane McLellan,  ale pierwsza pokazała go na swoim blogu Jane Eborall (LINK do pdf), więc zakładka nazywa się Jane's Bookmark od imienia obu Pań. W opisie wzoru można znaleźć notatkę iż inspiracją był wzór pochodzący z Anna Burda Magazin z maja 1994 roku

niedziela, 12 listopada 2017

"Zrób" - to moja część :-)

Witajcie
Dzisiaj będzie trochę inna bajka, do niedawna wydawało mi się, że całkiem nie moja, ale dzięki wspaniałemu blogowemu światu - chyba jest i trochę moja. Będzie o scrapbookingu, chociaż w moim wykonaniu to zdecydowanie za duże słowo. Czyli już wszystko wiadomo, że dzięki zabawie u Ani i nieustającej pomocy Doroty i ja już coś potrafię zrobić. Skrzętnie "wykorzystują" to moi współpracownicy, którzy przy jakimś składkowym prezencie dla mnie przeznaczają część opakowaniową. Nie powiem, w sumie mi się to podoba, bo mogę zrobić coś co lubię, na dodatek przydatne, a i składki (z reguły nie są to duże pieniądze) nie muszę płacić :-) Tak było i tym razem, kiedy to na płytę ze wspomnieniowymi nagraniami trzeba było przygotować etui. W niedzielne przedpołudnie wyciągnęłam swój warsztat i wywiązałam się z zadania. Jak? zobaczcie sami:





Etui takie trochę ozdobione, ale bez przesady. Nie mogłam sobie podarować użycia embossingu, ale ten złoty proszek nieźle się wpisał w craftowy kolor bazy


a jako dodatek guzik na sznurkowe zapięcie:


To tyle na dziś, post pisany tak na gorąco, ale można i tak.


Dziękuję wszystkim zaglądającym, piszącym i w ogóle

do zobaczenia wkrótce

Justyna

poniedziałek, 6 listopada 2017

Do kuchni czy na bal?

Witam
Takie pytanie jak w tytule zadała mi ostatnio Ola, jak w kolejnym dniu pokazywałam najpierw kopystki, a potem perłowo-zielony komplet inspirowany kolorami zieleńczyka ostrężynka. Jak na nie odpowiedzieć? nie wiem, ale sądzę, że rękodzieło dobre na wszystko :-) To tyle filozofowania :-)
A dzisiaj będzie chyba bardziej na bal, bo koraliki błyszczące, takie trochę udające kryształki, chociaż to zwykłe szkiełka. Ubrane we frywolitkę, zyskały na szlachetności, a do tego w kolorze granatowym, który ma w sobie wiele elegancji. Zapraszam więc do oglądania:




A tutaj jeszcze próby uchwycenia jesieni:




Komlet prosty "do bólu" (wzór pokazywany TUTAJ i TUTAJ i jeszcze TUTAJ), ale bardzo mi odpowiada, więc wykorzystuję go w różnych zestawieniach kolorystycznych. Dodatkowo znalazłam u Muskaan sposób jak łatwo i stabilnie łączyć koraliki w takie kółko, używając tzw "floating beads" LINK, LINK. Sposób rewelacyjny, już tylko takiego używam, a najbardziej mi się podoba, że nie trzeba nawlekać koralików na nitkę i nawijać na czółenko czego bardzo nie lubię bo jest mi wówczas niewygodnie i ciężko.
To tyle na dzisiaj, bo cóż tu więcej pokazywać, no chyba, że jeszcze jedno zdjęcie:


Dziękuję, że zaglądacie, dziękuję za każde słowo, a teraz już pozdrawiam bardzo serdecznie i mówię do zobaczenia

Justyna


sobota, 4 listopada 2017

Podsumowanie kuchennych rewolucji :-)

Witajcie :-)
Dzisiaj chciałabym podsumować nasze zmagania z kuchennym decoupage (krok 26), a ponieważ w temacie był także recykling, więc tytuł kuchennych rewolucji uważam za w pełni uzasadniony. Powstało osiem pięknych prac, jak zawsze każda inna i każda piękna w swoim stylu. Nie dam rady dzisiaj dużo pisać, bo dzięki pięknej pogodzie w zasadzie cały dzień spędziłam w ogrodzie, przygotowując go do zimy i teraz mnie lekko (nazwijmy, że lekko) strzyka i łypie tu i tam :-) To bardzo proszę, na początek baner z podsumowaniem :-)


A teraz przyjrzyjmy się z bliska:
- pierwsza pokazała swoją pięknie odnowioną szafkę Efka Raj 

 link

- Hania przygotowała cudny młynek do kawy:

 link

- Gosia zmediowała zwykłą deskę i już jest niezwykła :-)

 link

- Renia przygotowała "nowe" pojemniki na kawę i herbatę:

 link

- Ania pokazała super butelczyny na nalewki, aż nie chcę myśleć jak smakują napoje do nich nalane :-)

 link

- Tina będzie miała piękny pojemnik na czekoladę :-)

 link

- Danka odświeżyła stary młynek do pieprzu i garnuszek i ma teraz piękne przedmioty, które może różnorako zagospodarować :-)

 link

- a Justynka ukwieciła kopystki i chochlę:

 link

Teraz napiszę, to co zawsze :-) uwielbiam te podsumowania, bo czarno na białym, albo kolorowym widać jak jeden temat powoduje, że powstają tak różnorodne prace. Dziewczyny jesteście/jesteśmy SUPER :-)

Na tym kończę, zapraszam do Reni na kolejny temat decu oraz do wspólnego frywolenia w temacie kółeczek odwróconych :-)

pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia

Justyna


środa, 1 listopada 2017

Kocham frywolitkę - część 3

Witam
Kolejny miesiąc się zaczyna, więc czas najwyższy opublikować kolejny temat w naszym cyklu "kochamy frywolitkę"


Temat jak dla mnie był oczywisty, bo będzie to element techniczny, który jest niezbędny do wykonania wielu wzorów. Utwierdziła mnie w tym ostatnio Fioletowa Żyrafa, która jako osoba na początku swojej frywolnej drogi utknęła na "małej rozetce". Dobrze już nie gadam, tylko wszem i wobec ogłaszam w listopadzie ćwiczymy kółka odwrócone. Dla niewtajemniczonych już tłumaczę. Chodzi o takie kółeczka położone jedne za drugim, np takie (zdjęcie pożyczone od naszej Kazi z linkiem do krótkiego kursu):

 link

pokazywała to również w jednej ze swoich lekcji Anetta LINK, instrukcja w języku angielskim także TUTAJ. Dla igłowych frywolitanek też są kursy np TUTAJ i TUTAJ.
A przy czym utknęła nasza Żyrafka? o na tej rozetce:

 link

ale jak widać powyżej jednak się da. 

To może jeszcze kilka inspiracji gdzie wykorzystamy nasze split ring:

- śliczna róża, którą już ćwiczyłyśmy w drugiej lekcji poprzedniego cyklu


instrukcja po polsku TUTAJ, a po angielsku TUTAJ u Guru frywolitkowego Georgii Seitz
- najprostsza bransoletka, a jaka piękna:

 link

ja też taką zrobiłam i to niedawno:

 link

i z większą ilością koralików:

 link

- a tutaj jest "split ringów" na maxa:

 link

- a poniżej kilka inspiracji świątecznych:
prosty aniołek:

 link
z instrukcją jak wykonać TUTAJ

albo gwiazdka-śnieżynka:

pochodząca z książki Lene Bjorn, gdzie znajduje się 24 piękne frywolne śnieżynki do zrobienia każdego grudniowego dnia przed Bożym Narodzeniem

- a może bardziej kolorowo:

 link

- albo ważka:

 link

Albo cokolwiek sobie wymyślicie byleby miało przynajmniej 4 split ring, czyli kółeczka odwrócone.
Mam nadzieję, że temat akceptujecie i już wkrótce pojawi się wiele ciekawych prac

Teraz już mówię do zobaczenia, pozdrawiam serdecznie i czekam na wasze prace

Justyna 

P.S.
Zapraszam też do Reni po temat decu